28 Obserwatorzy
30 Obserwuję
dariuszkarbowiak1

Moje książki

Uwielbiam czytać, czasem piszę

Teraz czytam

Ani zadnej rzeczy
Borowiecky S M
Walka o Hiszpanię 1936-1939
Antony Beevor
Przeczytane:: 172/688 stron
Strategia szachowa
Dawid Bronstein
Przeczytane:: 41/144 stron

Wojna była lepsza

Wojna była lepsza - Miodrag Bulatović Książka napisana w latach 70-tych. Jugosłowiański dyktator zezwala na wyjazd wielu obywateli na Zachód. Jednakże Zachód obawia się dzikiego Wschodu. Holenderscy dziennikarze w książce pytają czy nie zniszczą im kwiatów i nie zepchną ich do morza owi Słowianie, przy czym jest dla nich wszystko jedno czy to Słowak, Słoweniec, Węgier, Grek, Albańczyk czy mieszkaniec Czarnogóry jak mieszka na wschodzie to Słowianin czyli dziki. Tam czas się zatrzymał, zresztą czy w ogóle na Wschodzie jest czas? "A my słyszeliśmy, że Słowianie nie mają w ogóle czasowników" - w książce mówi jeden Włoch, który słyszał powtarzane przez jedna Angielkę nieustannie słowo "j...ć" jako słowiański czasownik. Przez książkę przewija się stale Bijelo Polje w Czarnogórze - miasto rodzinne autora. Na moment "odwróć się i spójrz! - zawołał Antonio, kiedy kolumna ruszyła. - Mój nieubłagany Montenegro coś zobaczysz! Coś pięknego i potwornego, coś godnego ciebie i mnie! Tylko na moment się odwróć a potem na moment patrz... ku Zachodowi" To jakby utrata tożsamości i wielka fascynacja Zachodem. Wydaje mi się że przez książkę przebija się obawa o utratę tożsamości, dzikiej wprawdzie - ale naszej Młodszej europie Książka po latach warta jednak przemyślenia, niby mieszkamy w jednej Europie, ale cóż tak naprawdę wiemy o sobie. Każdego innego traktujemy jak pensjonariusza domu wariatów. Przewijające się także okrucieństwo wojny 1940-1945 powtórzyło się w latach 90-tych. Dodam już poza książką że ostatni wyrok nabicia na pal miał miejsce w Nowym Sadzie w 1946 roku, skazanym na tak okrutna śmierć generał Ferenc Szombotheli. W tej miejscowości Węgrzy wyrznęli w czasie II wojny światowej 3 tysiące Serbów i Żydów. czyż zachód nie ma prawa się obawiać zdziczałego Wschodu. No i jeszcze ten pokój jakże różny dla narodów Wschodnich po II wojnie światowej i dla Zachodu. Czasem można pomyśleć, że "Wojna była lepsza" tam znano konkretnego wroga, po wojnie wrogiem był sąsiad, a nie rzadko ktoś z rodziny. Dobra książka warta polecenia