28 Obserwatorzy
30 Obserwuję
dariuszkarbowiak1

Moje książki

Uwielbiam czytać, czasem piszę

Teraz czytam

Zugzwang
Ronan Bennett
Przeczytane:: 26/356 stron
Walka o Hiszpanię 1936-1939
Antony Beevor
Przeczytane:: 156/688 stron

Wyznania Katarzyny Medycejskiej

Wyznania Katarzyny Medycejskiej - Christopher W. Gortner Sięgnąłem po kolejna książę Gortnera z kilku powodów. Jednym z nich była opinia zamieszczona na lubimyczytac.pl. Wiem że czytając książkę na kanwie historii, czytam ją z pewnym skrzywieniem zawodowym, doszukując się nieścisłości lub przekłamań. "Wyznania..." są świetnie skonstruowane jako książka. Jest to swoisty zapis królowej która odpowiedzialna jest za jedne z najjaskrawszych wydarzeń w XVI wiecznej Europie - Noc św. Bartłomieja. Sam styl wspomnień usprawiedliwia że pewne fakty mogą być pominięte, a niektóre lekko zmienione na korzyść wspominającego. W książce Katarzyna jawi się jako osoba najpierw cudem uratowana od niechybnej śmierci, następnie królowa i żona zdradzana przez męża, trochę mistyczka mimo wykształcenia. Znawczynie Machiavellego, która jego nauki wzięła sobie do serca i w miarę możliwości wciela w życie. Nieszczęścia nie opuszczaj ją przez całe życie. Jest światkiem śmierci swego męża, a następnie wszystkich swoich dzieci, o których autor nie wspomina gdyż - jak zaznaczył w posłowiu - nie chciał wprowadzać zamętu poprzez podobne imiona nadawane kolejnym pociechom. Czyta się dobrze, jednak uważam, że nie potrzebne jest rzucenie złego światła na córkę Margot za śmierć Karola IX, który zmarł na gruźlicze zapalenie płuc i oskrzeli (Leksykon śmierci wielkich ludzi - I. Bricard). Aleksander Dumas za śmierć Karola IX obwinia Katarzynę, w swojej "Królowej Margot" jest scena w której Karol czyta zatrutą książkę, która miała być przeznaczona dla późniejszego Henryka IV męża Margot. Książka była o polowaniu i zaciekawiła syna Katarzyny. Jednakże król zmarł z racji choroby, mało literackie jednak we wspomnieniach powinno znaleźć to właśnie zdarzenie, a po co zaraz domniemanie trucizny? Matka, która kocha swoje dzieci i chciałaby dla nich jak najlepiej, nie powinna zapomnieć o tym, że jej najmłodszy syn Henryk zostaje królem całkiem sporego państwa w Europie, w ówczesnym czasie, a mianowicie Polski. Fakt ten został całkowicie pominięty, przy drobiazgowym wspominaniu koloru ubrań. Nie mniej jednak czyta sie dobrze, choć moim zdaniem słabsza do "Ostatniej królowej"