28 Obserwatorzy
30 Obserwuję
dariuszkarbowiak1

Moje książki

Uwielbiam czytać, czasem piszę

Teraz czytam

Ani zadnej rzeczy
Borowiecky S M
Walka o Hiszpanię 1936-1939
Antony Beevor
Przeczytane:: 172/688 stron
Strategia szachowa
Dawid Bronstein
Przeczytane:: 41/144 stron
Krakowski kredens - Mateusz Kraft

Mam duży kłopot z oceną książki. Z jednej strony autor w dość zgrabny sposób zamknął w jednej rodzinie wszystkie nasze polskie niedomówienia, tajemnice skrywane w teczkach (szufladach kredensu). Dlaczego wybrał Kraków? Być może dlatego, że kojarzy nam się z konserwatywnymi wartościami Polaków: Wawel, smok, biskup Wojtyła. Ile tradycyjnych wartości mamy na pokaz, a co w nas siedzi w rzeczywistości. Konformistyczne podejście do życia rodziny Walasików, których jedynym zwornikiem jest pan Stanisław.

Z drugiej strony nie ma w książce ani jednej pozytywnej postaci. Książka raczej wydaje mi się, że jest świetnym szkicem do większej powieści. Na przykład wątek Roberta i Gabrieli. Jak potoczyła się prywatna wojna wnuka ofiary z córką oprawcy – ale to do dopowiedzenia sobie czytelnikowi. Powołanie Piotra – najstarszego syna byłego ubeka – powodowała nie chęć przeciwstawienia się wartościom w domu Walasików, lecz najzwyklejsza „chuć nieakceptowanego powszechnie chędożenia, którego tajemnicę uświęcał i gwarantował prawie dwa tysiące lat i gwarantuje do dziś zepsuty kościół”. Pisany w rozdziale „Piotr” bóg, konsekwentnie z małej litery odnosi się chyba do Boga na miarę naszych wartości. Prywatnego boga wyznawanego pod postacią własnych małostkowości, grzeszków nieakceptowanych przez co by nie powiedzieć katolicką większość.

Kolejną wadą książki to wskazywanie takich drobnostek: wódka Bols, reklamówka z Biedronki itp., niczym reklama firm sponsorujących autora. Przy tak szczegółowym opisie rzeczywistości Orfeusz zastąpił Morfeusza. Może to błąd edytorski, może przekłamanie programu pub, w jakim czytałem „Krakowski kredens”. Zapoznać się z książką warto, lecz nie wiem czy koniecznie w wersji klasycznej książki, bo szkoda nawet gałęzi na druk tego typu niedokończonych książek (parafrazując Eco).

Ocena końcowa dobry.