28 Obserwatorzy
30 Obserwuję
dariuszkarbowiak1

Moje książki

Uwielbiam czytać, czasem piszę

Teraz czytam

Muzeum ciszy
Yōko Ogawa, Anna Horikoshi
Przeczytane:: 16/296 stron
Walka o Hiszpanię 1936-1939
Antony Beevor
Przeczytane:: 96/688 stron

Jak żyć? Tak aby starać się być antykruchym

Antykruchość. O rzeczach, którym służą wstrząsy - Nassim Nicholas Taleb

Kiedyś przeczytałem we „Wtajemniczeniach” M. Komara, jak to Szestow zapożyczając od Rozanowa, udzielił odpowiedzi studentom na pytanie: Jak żyć? Żyć trzeba tak – powiedział – aby latem zbierać maliny, zimą zaś pić herbatę z konfiturami z malin. Dziś pewnikiem gdyby żył odpowiedział by inaczej – wystarczy przeczytać „Antykruchość” – N.N. Taleba.
Książkę już w trakcie czytania rekomendowałem swoim znajomym. Pozycja w zasadzie kompleksowa. Traktuje wprawdzie o rzeczach, którym służą wstrząsy – jak podaje podtytuł, jednak w znacznym stopniu sugeruje czytelnikowi jak stać się antykruchym tj odpornym na wstrząsy.
„Na podstawie własnych obserwacji, lektur i przemyśleń Taleb buduje autorską triadę, dzieląc wszystkie istniejące zjawiska, systemy i jednostki na kategorie: kruche, wytrzymałe i antykruche. (…) Autor jest zwolennikiem opcyjności, czyli wobec trudności, zmienności i niepewności towarzyszącym działaniom jednostek i systemów każe stale poszukiwać nowych rozwiązań, unikać rutynowych działań, próbować wciąż od nowa.” [ze wstępu]
Tak właśnie dając cała masę przykładów z historii, filozofii, ekonomii, matematyki medycyny i innych dziedzin, zwracając za każdym razem uwagę na to aby doradca sam ryzykował. Za przykład podaje kryzys finansowy z pierwszej dekady XXI wieku, kiedy to pękła kolejna bańka spekulacyjna. Zarobili na niej jedynie doradcy.
Obok wielu rad jakich można znaleźć w książce, wszystko sprowadzić można do jednej złotej reguły „Nie czyń innym tego, czego nie chcesz by czynili tobie”. Ja z cała pewnością nie chciałbym aby polecił mi ktoś książkę, przy której będę się nudził, a po pewnym czasie zapomnę tytuł tego co czytałem. Dlatego też polecam sięgnąć po „Antykruchość”, nie będziecie zawiedzeni.
Gorąco polecam