28 Obserwatorzy
30 Obserwuję
dariuszkarbowiak1

Moje książki

Uwielbiam czytać, czasem piszę

Teraz czytam

Dzielnica występku
Mario Vargas Llosa, Marzena Chrobak
Przeczytane:: 27/288 stron
Walka o Hiszpanię 1936-1939
Antony Beevor
Przeczytane:: 172/688 stron

Nie całkiem "Zapomniany świat Sumerów"

Zapomniany świat Sumerów - Marian Bielicki

Nie jestem specjalistą od starożytnych cywilizacji, dlatego też nie mam porównania czy „Amatorskie” (jak nazywa swą pracę autor) dzieło M. Bielickiego jest nadal aktualne. Książka napisana w latach 60-tych, jest dla mnie pozycją kompletną.

Już samo ukazanie się „Zapomnianego świata Sumerów” w jednej z najstarszych serii wydawniczych PIW – Rodowody Cywilizacji, gwarantowała, że praca jest znacząca. Zapomniany świat Sumerów, rzeczywiście jest zapomniany. Cywilizacja, która jest początkiem wszystkich późniejszych cywilizacji, położyła znaczący wkład w podwaliny wielu późniejszych religii i organizacji państwowych.

Wszyscy znają mit o stworzeniu człowieka, o jego pobycie w raju, potopie i upadku człowieka. Dla każdego niemal jest oczywiste że spisane one są w Biblii, która będąc księgą objawioną została którą spisały osoby natchnione przez Boga. Być może to i prawda, ale jaki bóg dyktował słowa Biblii. To właśnie Abraham protoplasta Hebrajczyków wędrował z Ur – jednego z centrów kultury sumeryjskiej. Za jego to sprawą wiele mitów z zapomnianego świata przeniknęło do Biblii. Gilgamesz, An, Enki, Innana to są właściwi autorzy słów Biblijnych. Jak pisze autor „Wyobrażenia Sumerów o powstaniu świata, o pojawieniu się człowieka, o losach ludzkości, podobnie jak wiele wątków mitologicznych po adaptacji zgodnie z nowymi koncepcjami etyczno-filozoficznymi, przetrwały po dzień dzisiejszy w Biblii”. To właśnie w u zapomnianych Sumerów „człowiek stworzył bogów i nie mogąc sobie ich wytłumaczyć, ani podporządkować swojej woli, popadł w zależność od nich, stał się ich sługą. Nie umiejąc  wyjaśnić swego pojawienia się w świecie żywych istot ani pojąć, na czym zasadza się inność roli, jaką w nim odgrywa, doszedł do wniosku, że świat i człowieka stworzyli bogowie”.

Polecam książkę nie tylko tym, których pasją jest historia zapomnianych cywilizacji, ale każdemu kto ma choć trochę refleksyjną naturę. Książka pozwoli się zastanowić skąd przybywamy? Sumeryjczycy pojawiają się nagle, książka nie wyjaśnia ich pochodzenia. Zniknęli dużo wcześniej niż rozwinęły się inne cywilizacje na ich grobach. Czerpiąc garściami z „zapomnianego świata” a jednak ciągle żywego, tylko za sprawą Bielickiego oświetlono niektóre fragmenty. Czyż nie jest to piękna opowieść, dająca możliwości snucia różnych przypuszczeń i rozwijania wątków nawet najbardziej fantastycznych. Przecież po to właśnie czytamy.