28 Obserwatorzy
30 Obserwuję
dariuszkarbowiak1

Moje książki

Uwielbiam czytać, czasem piszę

Teraz czytam

Ani zadnej rzeczy
Borowiecky S M
Walka o Hiszpanię 1936-1939
Antony Beevor
Przeczytane:: 172/688 stron
Strategia szachowa
Dawid Bronstein
Przeczytane:: 41/144 stron
 W poszukiwaniu źródła - korzenie cywilizacji na Ziemi  - Łukasz Kulak

Wiele lat temu wręcz zaczytywałem się publikacjami Ericha van Däniken’a. Teraz trafiła w moje ręce „W poszukiwaniu źródła” Łukasz Kulaka. Znowu po lekturze mogę powiedzieć, że więcej nie wiem niż wiem. Pomijam znikomą wiedzę na temat teorii kwantów. Braki niebawem lekko, uzupełnię bo lada dzień otrzymam „Kwanty. Przewodnik dla zdezorientowanych” – Jim Al.-Khalili, choć zdaję sobie sprawę, że wcale nie rozwiąże ona pytań, które nasunęły się podczas czytania „W poszukiwaniu źródła”.
Jako nauczyciel historii i nawet po lekturze „Piramid Egiptu” – I.E.S. Edwards’a na pytanie o tym, w jaki sposób zbudowano piramidy odpowiadałem „nie wiem”. Odpowiedź moja nie była efektem ignorancji wobec historii starożytnej. Jednakże nigdzie nie znalazłem sensownej odpowiedzi. Do tego dochodziły budowle w Ameryce przedkolumbijskiej. Podobne pytania stawiał Däniken, jednak od tamtego czasu nauka posunęła się znacznie choćby teoria kwantów, która zakłada, że można przebywać jednocześnie w kilku miejscach. Z cała pewnością „materia na poziomie podstawowy jest falą elektromagnetyczną, pustą w środku energią” (s., 122) więc możliwe jest/było/będzie przemieszczanie olbrzymich głazów czy bloków skalnych dla kogoś, kto potrafi stymulować pole energetyczne. Jest to możliwe. Kulak przedstawia dowody na istnienie cywilizacji wcześniejszych, które uległy zagładzie (najprawdopodobniej uległy) około 13 tys. lat temu. Cofnięcie cywilizacji o parę tysięcy lat dowodzi, że niby tyle wiemy o naszej historii a okazuje się, że jeszcze więcej rzeczy nie wiemy. Dla mnie zawsze zastanawiające jest, w jaki sposób odkryto szafran. Wszelkie tłumaczenie jest tak prawdopodobne jak wyjaśnienie, że niewielkie grupy zbieracko-łowieckie budowały z nudów kręgi w Stonehenge czy w odkrytym niedawno w Göbekli Tape – świątynia licząca 12 tys. lat. Niedawno czytałem „Zapomniany świat Sumerów” – M. Bielickiego, tam też przeczytałem, że nie wiadomo skąd ten lud przybył z ukształtowaną cywilizacją i strukturą społeczną. Do tego wszystkiego zastanawiające jest, do czego dokopali się Rosjanie na półwyspie Kolskim? Trochę zastanawiające są duże fragmenty o medium E. Cayce. Jednak skoro wiele podanych faktów jest wysoce prawdopodobne, to, dlaczego i nie to?
Po lekturze tak jak wspomniałem wcześniej pojawia się więcej niewiadomych. Zasadnym jest pytanie już nie o to czy jesteśmy sami we wszechświecie, ale czy jesteśmy sami na Ziemi, czy w układzie słonecznym. Przecież nasze oko widzi tylko w wąskim paśmie. Więc…. Mamy rok szekspirowski, przywołam, więc znany cytat mistrza: „Więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie, Niż się ich śniło waszym filozofom”. Polecam