28 Obserwatorzy
29 Obserwuję
dariuszkarbowiak1

Moje książki

Uwielbiam czytać, czasem piszę

Teraz czytam

Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie
Frédéric Martel‏, Jagna Wisz, Elżbieta Derelkowska, Anastazja Dwulit
Przeczytane:: 18/714 stron
Boskie zwierzęta
Szymon Hołownia
Przeczytane:: 139/320 stron
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie - Frédéric Martel‏, Jagna Wisz, Elżbieta Derelkowska, Anastazja Dwulit
"(...) wśród kleru bycie gejem oznacza dopasowanie się do pewnej normy. Jedyną granicą, której nie wolno przekroczyć, to ujawnienie się w mediach lub aktywizm. Bycie homoseksualistą w Kościeele jest możliwe, łatwe, banalne, niekiedy nawet wspierane. Zakazane jest tylko mówienie o tym, ujawnianie swojej orientacji. Homoseksualista dyskretny jest "z parafii". Ten, który wywołuje skandal, sam się wyklucza z rodziny."
To niesłychane ! - Serge Jacquemard

W zasadzie wolę oglądać filmy kryminalne niż je czytać, jednak w życiu nie należy być zbytnio ulegać rutynie. Na „To niewiarygodne!” Serge Jacquemard’a trafiłem przypadkowo, poszukiwałem bibliotece innej jego książki „Zaczęło się w Dallas”, ale poszukiwany tytuł był nie dostępny, a z całej twórczości Jacquemard’a w miasteczku N. była tylko ta pozycja. Starsze kryminały mają to do siebie, że można czasem łapać się na tym, że gdzieś już się coś takiego widziało lub czytało. Numer z szafą i włamaniem do jubilera – oczywiście „Vabank II” Machulskiego, fotografowanie dzieci w szkole też w tym filmie było wykorzystane. Biorąc pod uwagę, że „Pourquoi attendre le bourreau?” wydanie francuskie 1975, Vabank II nagrany w 1984 roku, prawa do wydania w Polsce nabyło wydawnictwo Pomorze w 1987, wskazuje, że reżyser mógł się inspirować dokonaniami Merceya i jego bandy – jak pisze autor. Dobrze napisany kryminał, lubię jak napady na banki są dokonywane spektakularnie. Co by o książce nie powiedzieć to warto sięgnąć w wolnych chwilach. Zakończenia oczywiście nie zdradzę, abym kryminału nie przeżył w wersji live, w której to ja mogę zostać ofiarą jakiegoś miłośnika starych kryminałów.

Milczące między nami - Józef Hen

Czy zastanawialiście się, dlaczego sięgacie po książkę? Właśnie po tę, a nie inną. Zafón w „Cień wiatru” prowadzi nas do Cmentarzyska Zapomnianych Książek, z którego można wybrać tylko jedną książkę, która zdeterminuje życie głównego bohatera. Jak to się dzieje, że sięgamy po starsze tytuły? Oczywiście nie te wchodzące w tzw. „kanon lektur obowiązkowych”. Jak trafiłem na „Milczące między nami” Józefa Hena? Jakiś czas temu przeczytałem wywiad z autorem w Gazecie Wyborczej. Józef Hen wspomniał w nim, że matka bliźniaków – tych od księżyca, zaczytywała się jego twórczości. Natomiast prezes Jaro, właśnie „Milczące między nami” odrzucił z obrzydzeniem po kilku stronach. Więc, chcąc sprawdzić, co tak bardzo zniesmaczyło owego pana Jarosława, sięgnąłem po książkę. Z każdą stroną rozkoszowałem się w artyzmie słowa, szukałem za razem owego obrzydzenia pana Jarka. Czyżby fakt, że osoba Jerzego Wilkota jest bardzo heteroseksualna, czy może fakt donosu Iksowicza na głównego bohatera, który był kombatantem wojny hiszpańskiej, a zarazem Żydem. „Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie” – znowu Zafón. Może jednak zniesmaczyła go sztubacka miłość Jerzego do Ludwiki? Rzeczywiście momentami zachowanie było niemądre a wręcz naiwne. Jednak całość książki czy rzeczywiście jest o dziecinnym zakochaniu się – niemal bez wzajemności pięćdziesięcioparoletniego Jerzego w dwudziestoparolatce Luteńce. Książka pisana w latach (sierpień 1968 – wrzesień 1981), może jest książką o problemach polsko-żydowskich. Obok głównego wątku książki przewija się problem wymuszenia emigracji po marcu 1968 roku. Miłość Polaków pochodzenia żydowskiego do ojczyzny, nierzadko przypominała sztubackie zachowanie wobec obiektów westchnień. Jestem oczarowany książką, jest to mój pierwszy kontakt z twórczością Hena, na półce znalazły się już następne jego książki. Oczywiście pod wpływem lektury nabyłem „Próby” Montaigne. Bardzo gorąco zachęcam do odkurzenia półek w bibliotekach i sięgnięcie po „Milczące między nami”, nie zawiedziecie się, a ja cieszę się, że mam inny gust literacki niż prezes.

Boskie zwierzęta  - Szymon Hołownia
"(...) we współczesnym rolnictwie od dawna nie chodzi w pierwszym rzędzie o to, by kogoś nakarmić, lecz o to, by produkować więcej i więcej, i więcej.
Połowa - dokładnie tak - produkowanej dziś na świecie żywności wcale nie odżywia człowieka. Prawie połowa warzyw i owoców w Wielkiej Brytanii kończy na śmietniku, jeszcze zanim znajdzie się na sklepowych półkach, nie spełnia bowiem standardów estetycznych jakie przyjęły sieci handlowe. Ludzie wyrzucają na śmietnik rocznie ilość mięsa, która odpowiada dwunastu miliardom zwierząt hodowlanych (w samej UE - dwóm miliardom zwierząt)."
To niesłychane ! - Serge Jacquemard
"W naszych czasach społeczeństwa są słabe, władze są słabe i wszystkim rządzi przesadny sentymentalizm. Niech korzystają z tego bandyci, niech wyszukują najsłabsze miejsca, by wyciągnąć pożytek dla siebie. Jeżeli ludzie są głupi, to już nie moja wina!"
Milczące między nami - Józef Hen
"Świat jest pełen złych bab przebranych przez nas w czarowne szaty."
Fima - Amos Oz, Anna Esden-Tempska

Rewelacyjna powieść „Fima” Amosa Oz, to historia niespełnionego intelektualisty, który gdzieś pogubił się w swoim 54 letnim życiu. Skupia się na problemach świata, a ma problem z utrzymaniem porządku i opłaceniem rachunków bieżących. Wykłócający się z wszystkimi o błahostki, nierzadko sam zaprzeczający sobie tylko po to, aby utwierdzić o słuszności jego stanowiska. Czepiający się mało istotnych szczegółów, które nie mają znaczenia w całościowym kontekście. Tu zachowując się jak Fima chciałbym ze swojej strony dodać, że tzw. „wojna zimowa”, w której Mannerhaim powstrzymywał napór Sobiecki miała swój początek w 1939 roku a nie w 1938. Nie umniejsza to jedna w niczym znaczeniu książki. Być może był to zamysł autora, albo niedokładność redaktora? Przecież cała przeszłość ma tylko znaczenie w formie przypowieści jak choćby wspomniana przez autora jeżyna. Człowiek natomiast „to paradoks – śmieje się, kiedy powinien płakać, i płacze, kiedy trzeba się śmieć, żyje bez sensu i umiera wbrew woli, jest słaby, jego dni są niczym trawa”. To rozwinięcie pascalowskiej „trzciny myślącej”, próbuje nam przekazać Amos Oz. Nierzadko bywa jednak tak, że oglądając jakiś film – lub czytając książkę – zadajemy sobie pytanie, „czemu na Boga bohaterowie skazują się na tyle cierpień, bólu i upokorzeń. Dlaczego nie umieją od czasu do czasu zdobyć się na odrobinę miłosierdzia? (…) Powinni starać się być dobrzy. Przynajmniej na tyle, na ile to możliwe”. Uświadamia to sobie Fima, na końcu książki, a nam stara się uświadomić Oz, oby przed końcem naszego opowiadania. Gorąco polecam .

Milczące między nami - Józef Hen
"Nieraz nam się wydaje, że robimy tylko to, co uważamy za słuszne, podczas gdy naprawdę ulegamy ciśnieniom z zewnątrz, wyciągamy się w zbiorowe fascynacje lub zbiorowe wstręty, bez próby odważnego przeciwstawienia się. Być sobą, myślałem, być naprawdę niezależnym - to wymaga przede wszystkim doświadczenia, zasobów porównawczych, umiejętności zdystansowania się do samego siebie."
Milczące między nami - Józef Hen
"Wszystko, co dobre, co zdobywa sobie autorytet - jest niebezpieczne. Bezpieczna jest szarzyzna, nuda, brak twarzy."
Świat równoległy - Tomek Michniewicz

Niektóre reportaże bardzo dobre, inne takie sobie lub mnie nie interesujące. Można przeczytać lub raczej przejrzeć. Świetne zdjęcia to taki plusik w książce.

Świat równoległy - Tomek Michniewicz
"W którym momencie Europa przestała poszukiwać? Gdzie zgubiliśmy ten pierwiastek najbardziej potrzebny człowiekowi, by być istotą ludzką? Zapomnieliśmy o nim w biegu po grafen i kartę kredytową. Ci, którzy mieli nam o nim przypominać, sami się pogubili. Ważniejsze okazały się maybachy, mercedesy, zdobne ornaty i watykańskie pałace. Każde wybory to festiwal nienawiści do drugiego człowieka, inności, różnic. Jak wielu innych, wyłączam telewizor. Weszliśmy chyba w epokę rozczarowania."
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
"Często się zastanawiam, jak by wyglądał dziś świat, gdyby nasza cywilizacja postanowiła raczej "poznawać" niż "odkrywać". Odkrywa się dla siebie, na własne potrzeby, przedmiotowo. Poznaje się wspólnie, wzajemnie z obu stron naraz. "Miło mi panią odkryć" czy "miło mi panią poznać"? Jak by wyglądał świat, gdyby biały człowiek posługiwał się innym językiem niż tylko język siły?"
Milczące między nami - Józef Hen
"Naród może mieć wspaniałą warstwę oświeconą, a rządzić sobą pozwala garstce łobuzów i kłamców, którzy nie wiedzą co to skrupuły. Często jakimiś hasłami, odwołującymi się do urazów i niechęci, szeregiem wykrzykników, które mają przewagę nad myślą, że nie pozostawiają miejsca na wahania. Wszystko rozwiązane. Wszystko wiadome. Wszystko proste. Podporządkuj się, a będziesz szczęśliwy."
Bonobo i ateista. W poszukiwaniu humanizmu wśród naczelnych - Frans de Waal

 "Bonobo i ateista" Fransa de Waal, to książka w której autor przedstawia źródła pochodzenia moralności. Polemizuje z neoateistami m.in. Dawkinsem. To jednak nie tylko książka o ewolucji i prezentacji cech porównawczych naczelnych i naszego najbliższego człekokształtnego Bonobo. Wiele ciekawych opisów malarstwa Boscha i prezentacja wielu lektur, które za sprawą de Waal'a znalazły się na mojej liście życzeń. Gorąco polecam.

Bonobo i ateista. W poszukiwaniu humanizmu wśród naczelnych - Frans de Waal
"Wszystko sprowadza się do tego, że ludzie są zdolni do niewyobrażalnego okrucieństwa, czy to w imię Boga, czy negując jego istnienie."
Ciemno, prawie noc - Joanna Bator

19/52. Bardzo dobra wielowątkowa powieść Joanny Bator. Jak sama autorka piszę w posłowiu, prawdziwy jest tylko Wałbrzych i Zamek Książ. Nike z 2013 roku z pewnością mną tej małej przestrzeni przedstawia autorka swoje spojrzenie na Polskę. Z jednej strony rozmodlonej w procesach do Matki Boskiej, a zarazem skrywanych w podziemiach "kotojadów" - zła dziejącego się na naszych oczach -pedofilia, okrucieństwo wobec zwierząt i ludzi, nierozliczone grzechy przeszłości, wroga postawa wobec obcych/innych. Gorąco polecam. Sam zastanawiam się dlaczego dopiero teraz sięgnąłem po tę pozycję z mojej półki książek do przeczytania. Ale każda książka spokojnie czeka na swoją kolej aby być przeczytana we właściwym czasie.