28 Obserwatorzy
30 Obserwuję
dariuszkarbowiak1

Moje książki

Uwielbiam czytać, czasem piszę

Teraz czytam

Zugzwang
Ronan Bennett
Walka o Hiszpanię 1936-1939
Antony Beevor
Przeczytane:: 156/688 stron

Gnój

Gnój - Wojciech Kuczok Nie chcę się wymądrzać, ale każdy może odebrać sztukę po swojemu. Dla mnie ta książka to metafora Polski. Naszego domu zbudowanego przed wojną. Nagły awans nizin (państwa Spodniaków) wcale nie okazał się zbawienny dla wszystkich. Pokazujący władzę nad dzieckiem stary K, nieustanne bicie i kary zaległe, to staranie się przez władzę utrzymanie maluczkich w ryzach. Nawet opis sanatorium niczym obozu gdzie zabiegi są raczej torturą razem z higieną szarym szorstkim mydłem. Nieremontowana kamienica zalała się gnojem, który podczas większego deszczu wydostał się na zewnątrz. Tam wszyscy maja kompleksy, stara panna siostra K (bigotka, pastwiąca się nad bratem - też starym kawalerem), każdy dba o pozory a sam ze sobą ma kłopoty. Nawet kościół z księdzem erotomanem, który powoduje że ludzie się odwracają od tej instytucji. I w końcu udało nam się wydorośleć, mimo cięgów jakie otrzymywaliśmy w dzieciństwie, ale pamiętać musimy aby dom, w którym mieszkamy, remontować. Jednak zawsze musi zwracać uwagę na nasze dzieciństwo, aby swoim dzieciom podobnego losu nie zgotować. Dla mnie na dwustu stronach to w pigułce mała nasza historia, mniej lub bardziej podobna. Jak wspomniałem na wstępie nie chcę zostać skarcony przez kogoś na miarę Pszoniaka, który w telewizyjnej audycji wyśmiał jakiegoś krytyka, który rozwodził się na temat problemów osobistych zawartych w twórczości Polańskiego. Być może książka o jakiejś rodzinie, gdzieś na Górnym Śląsku. Górnik który przepił odprawę za zamkniętą kopalnię, wskazuje lokalizację, czasem przebija się gwara, ale miejsce akcji mogło być w każdym miejscu Polski. Warta przeczytania.